BLOG

Featured image for 'Paulina Lenda - Tribute to Amy Winehouse'

Posted in Blog, on 15 maja 2017, by , 1 Comments

Kto?- Paulina Lenda

Kiedy?-  14.05.2017r.

Co?-  Tribute to Amy Winehouse

Jak wielkim trzeba być człowiekiem, jak wielką mieć osobowość i charyzmę, by w czasie nieco dłuższym niż ćwierć wieku stworzyć legendę, która trwa i trwać będzie przez lata? Co trzeba w sobie mieć, by miliony ludzi na całym świecie dostrzegły talent, którego przyćmić nie mogą nawet najbardziej kontrowersyjne historie z życia samej artystki? Odpowiedzi szukać można w historii życia i twórczości angielskiej wokalistki- Amy Winehouse, której poświęcony był niedzielny koncert przy świecach w Vertigo.

Znany i ceniony polski dziennikarz muzyczny – Hirek Wrona – powiedział o Amy Winehouse: „Była niezwykle wrażliwym człowiekiem w brutalnym świecie show-biznesu, ukojenia szukała w narkotykach, które zniszczyły jej życie.” Nie sposób trafniej, jednym zdaniem opisać historii oraz charakteru jednej z najbardziej kontrowersyjnych wokalistek wszechczasów. Pomimo, że w przypadku muzyki Winehouse nie da się w zupełności uciec od trudnych tematów związanych z jej karierą oraz doświadczeniami życia osobistego, koncert był najlepszą z możliwych okazji, by doświadczyć wspomnianej wyżej wrażliwości, która charakteryzowała angielską wokalistkę oraz jej twórczość.

„Próbowali mnie zmusić, bym poszła na odwyk,

ale powiedziałam: nie, nie, nie.”

 

Koncert rozpoczął się jedną z najbardziej znanych i osobistych piosenek w dorobku Winehouse. „Rehab”, w największym skrócie, to utwór opowiadający o uzależnieniu. Pełno w nim ironii i poczucia pewności siebie. Paulina Lenda stwierdziła, że jest to piosenka dotycząca niezwykle trudnego i ważkiego tematu, który przez Winehouse został wyśmiany, potraktowany w sposób żartobliwy.  Lenda podzieliła się również swoim osobistym stosunkiem do urodzonej w Londynie wokalistki, którą nazywa swoją „inspiracją”. Może dlatego udało jej się tak naturalnie oddać emocje drzemiące w utworze „Rehab”.

Po niezwykle poruszającym i emocjonalnym utworze, który otwiera drugi studyjny album londyńskiej wokalistki, Paulina Lenda zaprezentowała utwór stonowany i wyciszony, opowiadający o miłości- „Love Is a Losing Game”. Jest to utwór pełen smutku. Już sam tytuł świadczy o pesymistycznym nastawieniu artystki, do czegoś, czego wielu na tym świecie pragnie- miłości.

„Stronger Than Me” to pierwszy w karierze singiel Amy Winehouse. Jak powiedziała Paulina Lenda- angielska wokalistka pokazała w tym utworze jak wielką ma determinację, siłę i odwagę. Winehouse śpiewa w ten piosence o swoim partnerze, który nie dorósł do roli mężczyzny. Artystka musi brać wiele problemów na siebie. Musi być odpowiedzialna za wszystko. Wszystkiemu musi stawić czoła. W „Stronger Than Me” pokaz swoich umiejętności,  poza świetną jak zawsze Pauliną Lendą, dał klawiszowiec – Robert Jarmużek.

Niezwykle poruszający utwór – „Take The Box” opowiada o rozstaniu, o zawodzie miłosnym. Paulina Lenda wykonała tą kompozycje w sposób wstrzemięźliwy i skromny, co stanowiło jej ogromny atut. Spokojnie wyśpiewywany tekst pozwolił na wypłynięcie w rzekę emocji, o których Winehouse pisała komponując ten utwór.

Podczas koncertu goście Vertigo mogli usłyszeć wiele wspaniałych piosenek autorstwa niezwykle wrażliwej artystki- Amy Winehouse. Poza wcześniej wspomnianymi kompozycjami, w tributowym repertuarze znalazło się  miejsce m.in. dla piosenki o dwóch mężczyznach życia Amy- jej partnerze oraz ojcu, a także dla niezmiernie energicznej i porywającej „Velerie”- pochodzącej z trzeciej i ostatniej w karierze angielskiej wokalistki, płyty. Nie ma wątpliwości, że życie Amy Winehouse jest źródłem wielu kontrowersyjnych historii oraz anegdot, które czasem sprawiają wrażenie dominujących nad muzyką stworzoną przez tą niezwykle utalentowaną artystkę. Niedzielny koncert w Vertigo pokazał jednak, że to nie nałogi, depresja czy przedwczesna śmierć Amy Winehouse są najważniejsze. Ponadczasowe są jej piosenki, i to właśnie ich święto przypadło na niedzielny wieczór we wrocławskim klubie jazzowym.

 

Konrad Pruszyński

 


    1 Comment

X