BLOG

rsz_standard

Posted in Blog, on 15 marca 2018, by , 0 Comments

Dzień dobry. Cześć. Kłaniam się. Tyle tytułem wstępu. Teraz sprostowania i  przeprosiny, tyle że w odwrotnej kolejności.

Autor tak poprzedniego jak i tego wpisu przeprasza, że bezmyślnie wykrakał powrót zimy. Nie miał złych intencji, pisał jedną ręką (bo drugą nakładał lasange), aczkolwiek czuje się winny i nie ma nic na swoje usprawiedliwienie. Tak względem lasange konsumujących, którzy dostali pomidory miast beszamelu, jak i wszystkich którzy dziś czują na własnej skórze że zima jednak wraca.

Dział sprostowań.

Grabię sobie coraz bardziej bo nie dość że napuściłem na nas zimę to jeszcze nie wywiążę się z obietnicy. SINGAPURU NIE BĘDZIE. Albo będzie ale innym razem. Może gdy nauczę się poprawnie stawiać przecinki, albo chociaż robić tą (tę?) zasmażkę dumnie zwaną beszamelem…  Prędzej chyba połączę mąkę, masło i mleko w satysfakcjonującą całość. Do rzeczy.

Ci muzykalni ludzie jeszcze nie raz brzmieć będą w moich uszach. I kuchni. Postmodern Jukebox. I drogi pamiętniczku przyznam Ci szczerze, że długo się zastanawiałem co puścić Czytelnikowi na przeprosiny za ten Singapur i za tą zimę, która znów obróciła się na pięcie i uparcie lezie w naszą stronę.” Dream on„? Tylko proszę, na głośnikach. Czy tym cię ugłaszczę Czytelniku?

Istnieje duże prawdopodobieństwo że zobaczymy się w piątek. Modal Jazz jako temat kolejnej lekcji  brzmi obiecująco.  Zostawiam Was jednak  z Postmodern. Na YT wpiszcie: one take vintage postmodern. Pierwszy wynik. Wiem. Pachnie Glee. Ale ile razy słyszę, tyle zaczynam iść tanecznym krokiem. Do zobaczenia w piątek! Kłaniam się.

You must be logged in to post a comment.

X